Nowości:

Angielski spisek, czyli czy Olisadebe pójdzie śladem Rasiaka?

Angielski spisek, czyli czy Olisadebe pójdzie śladem Rasiaka?

Angielski spisek, czyli czy Olisadebe pójdzie śladem Rasiaka?

Czy Anglicy robią nam na złość sprowadzając polskich piłkarzy po to tylko, aby zaszkodzić ich karierom? Taka myśl przychodzi mi do głowy, kiedy słyszę o przejściu Olisadebe do West Ham United.

Co łączy Dudka, Kuszczaka, Świerczewskiego, Kosowskiego, Rasiaka i właśnie Olisadebe? Ok., wszyscy są piłkarzami, wszyscy grali w kadrze i ….. no właśnie: wszyscy mieli lub mają w swoich życiorysach „angielskie epizody”.

Sytuacje Rasiaka wszyscy znamy – grał sobie chłopak w Derby i szło mu naprawdę, a nawet na tyle dobrze, że Anglicy postanowili ukrócić jego swawole w swojej ojczyźnie. Postanowili zatem kupić biednego Rasiaka do Tottenhamu, aby tam złamać mu karierę. Zadowolony i niczego niepodejrzewający Grzegorz, z wrodzoną, słowiańską naiwnością przyjechał do Londynu i zamiast rozwijać się piłkarsko w gronie świetnych zawodników wylądował szybko na trybunach. Tym samym jedyna być może w życiu szansa wyjazdu na Mundial oddala się od niego niebezpiecznie.

Podobnie w zasadzie było z Kosowskim. Jego wyjazd do Southampton także dawał nadzieje. Wreszcie Kamil opuścił nieprzyjazne mu Niemcy i podszlifuje formę przed Mundialem – myśleliśmy wszyscy. A jednak okazało się, że po zagraniu kilku meczy Kosowski także został odsunięty od wyjściowego składu. Na dodatek w rozegranych spotkaniach Kamil zebrał dobre recenzje, co jeszcze bardziej potwierdza tezę o angielskim spisku.

Z Niemiec także trafił do Anglii Kuszczak – bramkarz, co się zowie! Udowodnił to w ostatnim meczu Premiership zeszłego sezonu, kiedy to zapewnił swoim kolegom pierwszoligowy byt. Myliłby się jednak, ten, kto by pomyślał, że Anglicy darują Kuszczakowi, że wykupił się on swoimi zasługami – rzecz jasna jest on dalej rezerwowym bramkarzem WBA.

Z ogarniętej dzisiaj zamieszkami Francji prowadziła do Premiership droga Piotra Świerczewskiego. Niedawny (wtedy) uczestnik Mistrzostw Świata i kapitan reprezentacji Polski, a także piłkarz, który generalnie dobrze radził sobie w silnej przecież lidze francuskiej, szybko przetarł ścieżki Rasiakowi i oczywiście wylądował na trybunach. Anglicy złamali jego karierę tak brutalnie, że potem Piotrek długo nie mógł się odnaleźć i do dziś nie wrócił do dawnej dyspozycji…

Jerzy Dudek, dzielnie stawiał czoła angielskim oprawcom, którzy długo nie mogli sobie z nim poradzić. Starali się najpierw nasyłać na Dudka niejakiego Kirklanda, (który teraz gnębi wyżej wspomnianego Kuszczaka), lecz kiedy wszystkim wydawało się, że los sprawa Dudka jest już załatwiona, nagle, dzięki wrodzonemu szczęściu, sprytowi i przede wszystkim talentowi wracał do bramki The Reds. Jurek nie dawał się Anglikom, aż do pamiętnego finału Ligi Mistrzów. Wtedy miarka się przebrała i Anglicy podjęli decyzje o brutalizacji działań względem naszego bramkarza. Aby zachować pozory i ukryć spisek załatwili Jurka rekami Hiszpanów.

Co do Olisadebe to Anglicy już raz próbowali go dorwać, podstępnie sprowadzić, do siebie, aby na dobre zakończyć jego przygodę z piłką. Wtedy jednak Oli wyrwał się z rąk przyszłych oprawców, w ostatniej chwili salwując się ucieczką do Grecji. Urażeni synowie Albionu, nie puścili mu jednak tego płazem. Wysłali w świat informacje o sponiewieranych jakoby nad wyraz kolanach Olisadebe, aby zaszkodzić mu chociaż na odległość.
Jednak, co się odwlecze to nie uciecze. Przed Mistrzostwami Świata brać angielska nasila działania wymierzone w naszą piłkę. Pokonali nas na Wembley – mało, trzymają na ławce rezerwowych i na trybunach Kuszczaka, Kosowskiego, Rasiaka…. ciągle mało, rzekomo przypadkowa kontuzja Dudka – jeszcze nie starczy. Otóż Anglicy postanawiają sprowadzić do siebie Olisadebe…. Oczywiście kamuflują się jak zawsze: „Olisadebe to gracz, jakiego potrzebujemy” – mówią działacze West Ham United, „Ten zawodnik byłby dla nas wzmocnieniem” – dodaje trener. Ale nie miejmy złudzeń…. Jeśli tym razem podstępni Anglicy dorwą Emanuela, to szybko podzieli on los innych naszych graczy wyniszczanych i poniżanych piłkarsko przez bezwzględnych Anglików.