Nowości:

England – Poland. Atmosfera na wyspach przed bitwą o Anglię.

England – Poland. Atmosfera na wyspach przed bitwą o Anglię.

England – Poland. Atmosfera na wyspach przed bitwą o Anglię.

W Angielskiej prasie huczy przed jutrzejszym pojedynkiem o pierwsze miejsce w naszej grupie eliminacyjnej. Co prawdo tym razem to nie będzie dla nas mecz o wszystko, mało tego – to Anglicy muszą wygrać, ale spotkania między tymi drużynami zawsze w obu narodach budzą masę emocji. Mecze z cyklu England – Poland, czy Polska – Anglia to jeden z największych europejskich klasyków.

Rasiak pobije Robinsona

„Paul to jeden z najlepszych europejskich bramkarzy i ciężko będzie go pokonać”

– powiedział moi, zdaniem nieco zbyt kurtuazyjnie Rossi dziennikarzowi The Sun. –

„Jeśli jednak nadejdzie szansa wykorzystam ją. Nawet, jeśli to będzie rzut karny
w ostatniej minucie. Po prostu podejdę i pokonam Paula.”

– w ten sposób Rasiak straszy swojego kompana z Tottenham Hotspurs.

„Szira” nie widzi miejsca dla angielskiego alter-ego Rasiaka.

Były kapitan Anglików, dobrze nam znany ALAN SHEARER powiedział, tej samej gazecie, że reprezentacja Albionu miała sporo szczęścia zapewniając sobie udział w World Cup 2006.

„Trzy ostatnie mecze w naszym wykonaniu były fatalne. Co prawda wygraliśmy dwa z
nich, ale mieliśmy przy tym naprawdę sporo szczęścia.”

– powiedział popularny „Szira”, i nie sposób się z nim nie zgodzić. Ponadto strzelec z Newcastle uważa, że Peter Crouch nie powinien występować w kadrze, i nie ma najmniejszych szans, żeby stanowić rozsądną alternatywę dla Rooneya.

Anglia faworytem Williama Hilla

Ta szacowna forma bukmacherska moim zdaniem lekko przesadza. Za jednego funta postawionego na Anglie można zarobić zaledwie półtora. Za remis William Hill płaci 3,30 funciaka, podczas gdy za zwycięstwo biało-czerwonych 6,5. Nic tylko stawiać.

Z ciekawostek można jeszcze podać ze typując wynik 3-0 dla Anglii zarabiamy kwotę 10 razy większą niż stawialiśmy, a 0-3 daje nam już 101 razy więcej pieniędzy.

Mniej niż za bramkę Żurawskiego (3,75) bukmacher płaci za trafienia takich graczy jak Rooney (2,37), Owen (2,37), Lampard (2,87), Defoe (3,25), Crouch (3,5), Brent (3,5). Hm…. Czyżby spece z Wiliama Hlla nie orientowali się kto ile branek strzelił w tym eliminacjach?