Nowości:

Nic się nie stało, hej Grzesiu, nic się nie stało :)

Nic się nie stało, hej Grzesiu, nic się nie stało :)

Nic się nie stało, hej Grzesiu, nic się nie stało 🙂

Niestety na moje barki spada poinformowanie Was, czytelników serwisu Rasiak.pl o tym, że nasz Rossi przesiedział dzisiaj cały mecz na ławce rezerwowych i na dodatek musiał być świadkiem tego, jak po raz kolejny strzela gola Robbie Keane, po tym jak wszedł na boisko z ławki rezerwowych. Wygląda więc na to, że trener Martin Jol znalazł już wspaniałego „jokera”, którego może wpuścić w trudnym momencie i liczyć na to, że strzeli gola. Nic to dla Grzesia, teraz pozostaje mu wygryźć ze składu Mido albo DeFoe i wtedy sympatyczny Robbie może sobie być super-zmiennkiem, choćby dla naszego Grega, gdy ten już się zmęczy po strzeleniu hattricka w kolejnym meczu.

Bądźmy co do tego dobrej myśli, bowiem Grześ nie raz i nie dwa pokazał, jak silną obdarzony jest psychiką i niestraszny mu pobyt na ławie, bowiem zna swoją wartość i będzie ją umiał udowodnić, gdy przyjdzie jego czas. Dodajmy, że teoretycznie już to zrobił, w swoim debiucie w meczu z Liverpoolem, kiedy to strzelił piękną bramkę głową i to naprawdę nie jego wina, że ma za partnerów takich piłkarskich wyrobników, którzy nawet dośrodkować nie umieją, żeby piłka nie wyszła za linię końcową 🙂