Nowości:

POWOŁANIA JANASA I SYTUACJA ROSSIEGO

POWOŁANIA JANASA I SYTUACJA ROSSIEGO

POWOŁANIA JANASA I SYTUACJA ROSSIEGO

Lektura dzisiejszych gazet przyniosła nam wiadomości o powołaniach dla kadrowiczów reprezentacji Polski na mecze z Islandią i Anglią, które odbędą się już za kilkanaście dni. Prasa zauważa dość nieoczekiwane docenienie przez selekcjonera gry lewoskrzydłowego Korony Kielce, Marcina Kaczmarka. Jeśli zagra on choć minutę w którymś z tych spotkań, będzie to jego debiut z Orzełkiem na piersi. Janas powołał także będących ostatnio w wysokiej dyspozycji środkowego pomocnika Przemysława Kaźmierczaka i napastnika Pawła Brożka. Zaskakuje też powołanie Jerzego Dudka, chyba tylko i wyłącznie po to, by był z kolegami na zgrupowaniu i dodawał im otuchy, gdyż na pewno powracając po kontuzji nie będzie zdolny do gry a jeśli już, to można się bać o jego formę.

W gronie powołanych nie mogło oczywiście zabraknąć Target Mana z Tottenhamu Hotspur. Jakie są realnie patrząc jego szanse na grę w obu meczach? Przyjrzyjmy sie temu i rozważmy kilka wariantów. Oprócz Grześka (Tottenham Hotspur Londyn, Anglia, 22A-6 goli) do pozycji napastnika będą kandydować jeszcze 3 gracze: Paweł Brożek (Wisła Kraków, 1A-1 gol) , Maciej Żurawski (Celtic Glasgow, Szkocja, 46A-15 goli) i Tomasz Frankowski (Elche, Hiszpnia, 15A-9 goli). Jestem przekonany, że Janas nie będize ekspeymentował z różnymi diamentami i innymi ustawieniami, tylko postawi na stare, dobre 4-4-2. W tej sytuacji na obu tych rywali, grających siłowy kondycyjny futbol, przydałby się nam bardzo Target Man w duecie z szybkim, bardziej wszechstronnym i skutecznym napastnikiem: jednym z trójki Franek, Brożek, Żuraw. Czy tak się jednak stanie, zobaczymy…

Żurawski w meczach z Walią i Austrią pokazał, że nawet w słabszej dyspozycji jest bardzo groźny i potrafi przechylić losy meczu. Myślę, że będzie pewniakiem Janasa w meczu z Anglią, jeśli oczywiście odpukać nie przytrafi mu się jakiś uraz. Tak więc o miano drugiego napastnika powalczą Rossi, Franek i Brożek. Jest bardzo mało prawdopodobne, by Janas zdecydował się wpuścić na Old Trafford nieopierzonego jeszcze jeśli chodzi o grę w reprezentacji Brożka od pierwszych minut, chyba że ten pokaże się udanie np. w czwartkowym meczu Wisły Kraków z Vittorią Guimaraes. W takiej sytuacji na placu boju pozostaliby Franek i Grześ. Jestem przekonany, że którykolwiek z nich by nie zaczął meczu z Anglią w podstawowym składzie, zostanie zmieniony przez tego drugiego, bo ostatnio zmiany Franka na Rossiego lub odwrotnie Janas ćwiczy dość często :).

Który jednak wybiegnie w pierwszym składzie? Na razie trudno coś wyrokować, zwłaszcza przed dzisiejszym meczem Tottenhamu z Fulham, czyli małymi derbami Londynu. Sytuacja Rossiego jest o tyle kiepska, że ten nie jest pewniakiem w swojej drużynie. Na razie wydaje się, że jest napastnikiem nr 3, przed Keane’m, ale za Mido i DeFoe w kolejce do składu. Dzisiaj wydaje się, że to Egipcjanin zagra w parze z Jermaine’m DeFoe i jeśli zanotuje dobry występ, wróci na stałe do składu. Wtedy szanse Rossiego na grę w składzie Kogutów (a także niestety reprezentacji Polski) w najbliższym czasie zmaleją drastycznie. Przed meczami z Islandią i Anglią bowiem będzie on miał jeszcze tylko jedną szansę na pokazanie się w barwach Kogutów: w meczu wyjazdowym z bardzo dobrze spisującym się do tej pory Charltonem Athletic. Wątpliwym jest, by w meczu z tak trudnym rywalem Martin Jol dał odpocząć swoim „asom”, czyli DeFoe i Mido odpocząć. Dodatkowym aspektem, który przemawia na niekorzyść Rossiego…może być jego narodowość. Brytyjska prasa zwykła wywierać presję na menadżerów Premiership jeśli chodziło o wystawianie Polaków (a konkretnie do tej pory Polaka – Jerzego Dudka) przed meczami reprezentacji Polski, gdy ta rywalizowała w grupie z Anglią. Dlatego zamiast Dudzia w bramce zdarzało się, że stał Chris Kirkland, który bramkarzem jest zaledwie przyzwoitym, a ponadto boli go jeszcze częściej niż naszego Olego. Teraz ten felerny Kirkland nie dopuszcza do miejsca w składzie W.B.A naszego Tomka Kuszczaka. Znowu jest na siłę forowany przez gazety, które widzą w nim następcę Davida Seamana. Rasiak nie ma takiej renomy na wyspach, poza tym trudno powiedzieć jak Martin Jol poddałby się presji, gdyby takowa została stworzona przez opinię publiczną, ale Anglicy muszą kojarzyć rosłego napastnika, który był bohaterem ostatniego transferu do Premiership i jest ostatnio podporą ataku reprezentacji Polski. To może na notowania Rossiego wpłynąć tylko niekorzystnie, bo w obliczu porażki z Irlandią Północną Anglicy będą łapać się każdego sposobu, by zwiększyć swoje szanse na grę w MŚ 2006.

Co do Franka, to ten w przededniu meczu z Anglią (bo to mimo wszystko on, nie sparing z Islandią jest mimo wszystko ważniejszy:) nie jest może w najlepszej formie, jednak ciężko to określić do końca, bo nie wiadomo gdzie można zobaczyć choćby gola Franka lub skrót meczu z jego udziałem, ale pamiętamy słabą dyspozycję, w jakiej Franek wyjeżdżał z Polski, co w połączeniu z zawirowaniami wokół jego osoby w hiszpańskiej Segunda Division nie mogą wpływać dobrze na formę. Franiu będzie miał jeszcze okazję się pokazać w niedzielnym meczu domowym swojej drużyny Elche z LLeidą.

To właśnie te 3 spotkania, czyli dzisiejsze Tottenhamu z Fulhamem, rewanż pucharowy Wisła z Vittorią (czwartek) i mecz Elche-Lleida powinny odpowiedzieć na wiele pytań…lub jeszcze bardziej zaciemnią sprawę 🙂 Wtedy pozostaje czekać na skład w sparingu z Islandią i na tej postawie synuwać wnioski. Cóż, pożyjemy – zobaczymy, jednak na szanse Rossiego można patrzeć w miarę optymistycznie – sądzę, że dostanie szansę pokazania się na murawie w Machesterze minimum na 20 minut jeśli nawet nie zacznie od pierwszych minut, a wszyscy wiemy, że to wystarczający dla Grześka czas, by strzelić 2 gole i odwrócić losy meczu:)