Nowości:

Zbliża się godzina „0”

Zbliża się godzina „0”

Zbliża się godzina „0”

Za dwie godziny z hakiem polscy piłkarze wybiegną na Old Trafford by stanąć do konfrontacji z Anglią w kolejnej bitwie o Anglię. Czy stać ich na pokonanie Anglików na ich terenie? Historia i moja żona mówią, że nie – serce podpowiada, że jednak tak.

Sygnały o tym, kto zagra i w jakim ustawieniu docierają co prawda do mnie, ale przestałem już to analizować, wyciągać wnioski. W naszym ataku Rasiak i Żurawski? Moim zdaniem dobry wybór. W 70 minucie chętnie zobaczę na boisku Frankowskiego, bo moim zdaniem, wchodząc pod koniec meczu sprawdza się najlepiej.

Smolarek na ławce? No cóż… Kosowski to dobry piłkarz, ale wg mnie Ebi jest lepszy. Z drugiej strony: czy Janas nie zapracował sobie na kredyt zaufania? Może taka taktyka… przetrwać pierwszą godzinę, a na podmęczonego przeciwnika wypuścić świeżych i niebezpiecznych Smolarka i Franka.

Anglicy…. najbardziej obawiam się Rooneya. To młodzieniec o wyglądzie młodego warchlaka, ale niesamowicie niebezpieczny gość. W tej chwili jeden z najlepszych napastników na świecie. Jest dla mnie trochę taką nowszą wersją Wojtka Kowalczyka. Wielokrotnie udoskonaloną w każdym elemencie. Różnica jak między Terminatorem z pierwszej części i tym z ostatniej.

Cóż, zobaczymy jak będzie… czas przestać myśleć, analizować, przewidywać. Jeśli nasi zawodnicy nie przegrają (a mocno wierzę, że nie przegrają) w szatni będzie dobrze. Nawet, jeśli wygra Anglia….

A co do mojej żony…. powiedziała dziś, że będzie 0-0. Nie zna się na piłce, ale trafiła wyniki z Austrią i z Walią… Jeśli dzisiaj też trafi, to chyba zacznę sprzedawać jej typy 🙂

POLSKA GOLA!